Historia Seby :D

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Seba Fallus 3 Wielki
Lunarion
Lunarion
Posty: 292
Kontakt:

Re: Histroria Seby :D

Post autor: Seba Fallus 3 Wielki » wt, 14 lut 2012, 22:24

A i jeszcze numer rozdziału pomyliłem :D

Rozdział 9: Bliskie Zwycięstwo

Siły Sebexara przez cztery tygodnie maszerowały w głąb pustkowia. Wojska były podzielone na 5 części. Straż przednią tworzyły elitarne chorągwie bartońskich rycerzy pod dowództwem Kerdomara. W centrum odziały lekkozbrojnych i inkwizytorzy pod dowództwem Sebexara pilnowali taboru i w razie potrzeby wspierali zagrożone odcinki . Strażą tylną dowodził Eleander ,a skrzydłami jego najbardziej zaufani Khewarrr'owie. Osłonę powietrzną zapewniały smoki i liczne wije oraz pegazy. Siły demonów mimo przewagi liczebnej nie były w stanie sprostać Sebexarowi i jego smokom w otwartym polu dlatego starały się go spowolnić przez walkę podjazdową. Mimo ciągłych ataków marsz przebiegał dość sprawnie. Sebexar często przerzucał swoje siły na zagrożone odcinki. Szybko zauważył że inkwizytorzy nie nadążają za jego krzepkimi wojakami. Po pewnym czasie zirytowani tym Sebexar wdał się w rozmowę z dowódcą inkwizytorów.

Sebexar - Wrrrrra ! Może tak z łaski swojej ruszycie dupe w troki ! Po raz któryś zostajecie z tyłu a przez to wielu moich ludzi zginęło!

Inkwizytor - Opanuj się minotaurze! Robimy co w naszej mocy.

Sebexar - Uważaj sobie rycerzyku ! Może w końcu ty i twoi ludzie ubierzecie się jak prawdziwi żołnierze a nie jak panienki . Walczycie w jakiś pstrokatych, ceremonialnych, niepraktycznych szatach.

Inkwizytor - To są tradycyjne bartońskie szaty. Symbol naszego statusu i naszej odwagi !

Sebexar - Nie jesteś na dworze królewskim tylko na polu bitwy. Przebierać mi się i bez gadania!

Inkwizytor - Mhyyy .Tak jest.

Sebexar - Nie słyszę !

Inkwizytor - TAK JEST !!!

Inkwizytorzy błyskawicznie wykonali rozkaz Sebexara dzięki czemu zaczęli nadążać za pozostałymi wojownikami. W końcu po męczącym marszu przez niegościnne pustkowia ,nękani ciągłymi atakami żołnierze ujrzeli cel swej podróży, ogromną cytadelę demonów.


Poprawiłem nr rozdziału
/Pielagoroth.
Kiedyś tu miałem fajne banerki za turnieje w Rome Total War... Tak jestem już stary :-D
http://totalwar.org.pl

Awatar użytkownika
Seba Fallus 3 Wielki
Lunarion
Lunarion
Posty: 292
Kontakt:

Re: Histroria Seby :D

Post autor: Seba Fallus 3 Wielki » czw, 16 lut 2012, 16:58

Rozdział 10: Utracone Zwycięstwo

Wygląd cytadeli zadziwił nawet najbardziej zaprawionych w bojach weteranów. Była ogromna zbudowana z kilku linii potężnych czarnych jak smoła murów. Wysokie wieże miotały czarne błyskawice. Z wnętrza twierdzy wydobywał się blask ogromnego portalu demonów. Potworne krzyki jęki i demoniczny śmiech przeraziły nawet Sebexara. Sebexar miał z byt mało ludzi by otoczyć cytadele pierścieniem oblężenia więc chciał dać żołnierzom 1 dzień odpoczynku i od razu z pomocą smoków przebić się przez linie obrony i opanować warownie. Nagle w czasie rozkładania obozu .

Sebexar - Aaaaa!!! Co za ból!!!

Sebexar oraz wszystkie minotaury zaczęły zwijać się z bólu by nagle stanąć jak wryte i zacząć wpatrywać się w przestrzeń jak by doznały objawienia. To był Sartekgor wódz pewnego plemienia minotaurów z krainy wojny który zebrał fragmenty czaszki Sarteka i stworzył maskę dzięki której wszystkie minotaury postrzegały go jako syna Sarteka i były mu wierne.

Sebexar - To niemożliwe .

Sartekgor - Jam jest Sartekgor syn Sarteka zesłany na ziemie by poprowadzić minotaury do podboju tego świata! A teraz zbierz wszystkich pobratymców i dołącz do mojej armii.

Sebexar - Już wyruszam panie .

Wszystkie minotaury się ocknęły . Sebexar zarządził przygotowania do wymarszu i ogłosił że przywództwo nad wojną z demonami obejmie Eleander. Żołnierze Sebexara zabrali swój przydział zaopatrzenia i wymaszerowali z obozu. Nikt nie śmiał się im przeciwstawić . Zdezorientowany Eleander starał się zatrzymać Sebexara jednak bez skutku. W obozie panował popłoch . Eleander zarządził naradę najwyższych dowódców. Nikt nie rozumiał do czego właśnie doszło.

W tym samym czasie Przywódca Demonów , Demoniczny Przywoływacz i Rycerz Śmierci otworzyli 2 ogromne portale z oby stron gór oddzielających Krainę Głodu od Khazdul . 50 tyś demonów przeszło przez nie i znalazło się w sercu ziem mr. krasnoludów. Zaskoczone cała tą akcją krasnoludy zostały oblężone w swej stolicy . Były pewne siebie ponieważ Khazdul jest najpotężniejszą warownią w Etherii jej fortyfikacje są nie do pokonania. Demony dobrze o tym wiedziały . Wiedziały też że trzon armii krasnoludów stanowią golemy. Dlatego zabrały ze sobą ogromne ilości magicznego kryształu z którego usypały kopiec. Następnie Opętani Władcy Run i Przywódca Demonów wypowiedzieli dziwne zaklęcie. Nad fortecą zebrały się gęste czarne chmura a kopiec zaczął dziwnie błyszczeć. Nagle z kopca wystrzeliła w powietrze ogromna czarna błyskawica która następnie spadła na fortece w postaci setek mniejszych piorunów. Dziwna magia zaczęła płynąć w fortyfikacjach. Jednak zostały one nienaruszone. To zaklęcie nie miało rozbić murów . Zaklęciem tym demony opętały wszystkie znajdujące się w Khazdul golemy. Wtedy rozpoczął się szturm . Zdezorientowane krasnoludy atakowany przez własne golemy i hordy demonów szybko poniosły klęskę . Mimo wdarcia się demonów do środka zażarty opór stawiali najemnicy sprowadzeni do Khazdul za radą Sebexara. Nie byli oni jednak wstanie powstrzymać wroga. Po zdobyciu stolicy krasnoludów demony błyskawicznie opanowały ich ziemie. Ostatnim bastionem była przełęcz Ragnara.
Kiedyś tu miałem fajne banerki za turnieje w Rome Total War... Tak jestem już stary :-D
http://totalwar.org.pl

Awatar użytkownika
Seba Fallus 3 Wielki
Lunarion
Lunarion
Posty: 292
Kontakt:

Re: Histroria Seby :D

Post autor: Seba Fallus 3 Wielki » pt, 9 mar 2012, 14:36

Rozdział 11:: Ostateczne rozwiązanie

Przez pewien czas po tym wydarzeniu w obozie panował chaos. Z czasem opanowano sytuację ,a Eleander przejął dowództwo wyprawy . Następnego dnia zaczęły się przygotowania do ataku. W południe Eleander rozkazał rozpocząć szturm . Na czele wojsk znajdowały się smoki które miały utworzyć wyrwę w fortyfikacjach demonów i unieszkodliwić wieżę błyskawic. Pod murami wywiązała się zażarta walka . Smoki ze wsparciem jeźdźców pegazów gryfów i wiwern oraz jednostek strzeleckich zniszczyły wieże błyskawic. Piechurzy zaczęli wchodzić na mury . Demony stawiały fanatyczny opór , powietrze aż roiło się od oszczepów strzał i magicznych błyskawic. Inkwizytorzy razili potworne bestie porażeniem zła a magowie powstrzymywali kolejne próby Demonicznego Piromanty . Mimo to jego potężne zaklęcia wyrządziły pewne szkody. W tym samym czasie Demoniczny Wojownik siał spustoszenie swą potężną szablą. Z czasem powstało kilka przyczółków wewnątrz twierdzy a smoki wyburzyły fragment murów. Demony czasem zabezpieczyły wyrwę i okrążyły przyczółki zdobyte przez wojska Eleandra . Po całodniowej bitwie zarządzono odwrót . Atak się nie powiódł . Straty były bardzo poważne . Zginęło lub było rannych około 35 tys. żołnierzy. Starcie przetrwało tylko 17 smoków!!!. W bitwie poległ także Kerdomar. Sytuacja wydawała się beznadziejna . Eleander dał wojsku 5 oddechu po czym zarządził zwinąć obóz i ruszyć w stronę przełęczy Ragnara. Jakby złych wieści było mało przybyli do niego posłańcy z wiadomością że demony zdobyły Khazdul . W obozie po raz kolejny powstało zamieszanie.W tedy Książe Salentii porozumiał się ze smokami i wykorzystując zamieszanie udali się w stronę Pustyni Czasu.

Gdy Eleander oblegał fortece demonów a Khazdul padał ofiarą demonów Sebexar wraz ze swymi minotaurami dotarł do przełęczy Ragnara. Zajęło to im tylko tydzień. Minotaury były bardzo szybkie i wytrzymałe więc takie forsowne marsze nie były dla nich niczym szczególnym. Gdy Khazirm dowiedział się o jego przybyciu od razu wyszedł mu na spotkanie .

Khazirm - Sebexarze co się stało gdzie reszta wojsk ???

Sebexar - Nie czas na wyjaśnienia !

Następnie wojska Sebexara wymaszerowały z fortecy .

Khazirm - Sebexarze co zamierzasz ? Khazdul zostało opanowane przez Demony!

Sebexar - wiem spotkałem posłańca. Mówiłem na wyjaśnienia przyjdzie czas później!

Nikt nie odważył się zatrzymać Sebexara. Udało mu się uciec do Krainy wojny nim odcięły go Demony.
Po dwóch tygodniach 17 smoków i tajemniczy książe Salentii udali się na pustynie czasu.

Smok - Skąd ty zwykły śmiertelniku znasz położenie źródła czasu ???

Książe - My ludzie w przeciwieństwie do smoków wielbimy swych bogów. Objawili mi się oni i podali położenie tego miejsca .

Smok - Co ?! Dlaczego akurat ty ?! I kim są ci bogowie ???

Książe - Długo by wyjaśniać ... Skąd się oni wzięli kim są i co zamierzają , tego najwięksi Lyseńscy mędrcy nie wiedzą .

Nagle książe zatrzymuje się.

Książe - Przygotujcie się do walki to tutaj .

Smok - Co przecież jesteśmy po środku suchego ,piaszczystego pustkowia .

Książe wbił swój miecz w piasek. Nagle wokół rozpętała się burza piaskowa. Wyłoniły się z niej kamienne wrota i otaczające naszych bohaterów hordy piaskowych bestii. Wyglądali jak ludzie zawinięci szare podarte szmaty . Mieli krwisto czerwone oczy a wokół nich krążył dziwny świecący pył. Niektóre z nich miały skrzydła podobne do nietoperza pokryte świecącym piaskiem czasu. Rozgorzała zażarta bitwa . Smoki dzielnie stawiały opór lądowym jak i powietrznym bestią . Wszędzie wokół krążyły piaskowe bestie a między nimi szalały potężne smoki . W powstałym zamieszaniu Książę wymknął się smokom i ruszył w stronę bramy . Prowadziły do niej szerokie kamienne schody. Po drodze po krótkiej wymianie ciosów książę powalił kilka piaskowych bestii. Książę jest świetnym wojownikiem bez problemu blokuje i zwinnie unika ciosy przeciwnika a jego runiczny miecz zadaje wrogom potworne rany . Na schodach spotkał on kolejną bestie . Po krótkiej wymianie ciosów chwycił ją za rękę odbił się od niej i wywinął nad głową potwora salto wykręcając mu rękę. Następnie zrzucił go ze schodów prosto na dwie kolejne bestie które go ścigały. Błyskawicznie wbiegł po schodach i już szykował się do walki z kolejnym bestiami lecz nagle wylądował przed nim ogromny smok który zmiótł piaskowe bestie.

Smok - Nie myśl że nas oszukasz książę!!!

Wtedy nasz bohater wyciągnął z za tarczy oszczep wykuty przez krasnoludowych kowali i cisnął nim prosto w szyje smoka. Oszczep wbił się głęboko , a smok zaryczał z bólu. Podpalił w ten sposób alchemiczną substancje którą pokryty był oszczep . Głowa smoka zniknęła w ogromnej kuli ognia . Bestia miotając się i potwornie rycząc zleciała ze schodów. Książę otworzył ogromne magiczne wrota wypowiadając dziwne zaklęcie i wbijając miecz w dziwną ceramiczną płytkę. Gdy książę wszedł do środka wrota zamknęły się . Następnie po przez sieć korytarzy pełnych kolejnych bestii i zmyślnych pułapek dostał się on do komnaty w której znajdowało się źródło piasków czasu . Pilnował go jakiś przedziwny strażnik, potężnie zbudowana bestia z dziwnymi mackami na plecach . Mimo wyczerpania książę rzucił się na strażnika . Walka była zażarta. Bestia atakowała jak szalona książę z trudem unikał kolejnych ciosów mackami. Wykorzystywał on w walce swoją zwinność atakował z różnych stron , odbijał się od ścian by zmylić bestię . Mimo to blokowała ona wszelkie ciosy . Nagle jednym machnięciem macki podrzuciła ona księcia wybijając mu tarcze i miecz z rąk. Wylądował on tuż przy źródle czasu . Mimo że od celu jego podróży dzieliło go parę kroków nie był w stanie się podnieść . Strażnik pewnym krokiem zaczął zbliżać się do księcia by go dobić. nagle księciu przypomniała się wizja w której widział jak wbija sztylet w źródło piasków czasu . Ostatkiem sił podniósł się i w bił sztylet nim bestia zdążyła zareagować . Wokół księcia rozpętała się burza .Przez pewien czas piasek czasu krążył wokoło a sztylet stopniowo go pochłaniał . Nagle wszystko ucichło . Bestii już nie było książę dzierżył w dłoni sztylet który panuje nad czasem . Nasz bohater wbił go prosto w serce . Z rany zaczął wydobywać się dziwny blask. Sztylet zniknął ,a książę pochłonął cała jego moc . Jedynym śladem tego wydarzenia był dziwni amulet wrośnięty w ciało księcia po środku klatki piersiowej . Mógł on teraz dowolnie przenosić się w czasie manipulować nim dla swych celów .

Przeniósł on się o siedem lat wstecz do momentu kiedy Gorgon nie został jeszcze uwolniony . Razem ze swym ojcem zebrał ogromną 100 tyś armie najlepszych wojowników i najpotężniejszych magów i razem z nią cofnął się do roku 1000 zanim Mordain otworzył wrota do świata demonów . Dzięki potężnej armii i mocy dowolnego manipulowania czasem podbił on z czasem Etherię , Keshan i 3 inne nieznane dotąd kontynenty . Zjednoczył on pod swoją władzą wszystkie rasy i narody tego świata i zrównał je w prawach. Dzięki pochłonięciu piasków czasu był w stanie powstrzymać proces starzenia się jego i swej rodziny . W świecie targanym ciągłymi wojnami i nękanym przez demony zapanowały w końcu rządu pokoju i dostatku .

KONIEC
Kiedyś tu miałem fajne banerki za turnieje w Rome Total War... Tak jestem już stary :-D
http://totalwar.org.pl

Awatar użytkownika
TomekW
Lunarion
Lunarion
Posty: 579
Kontakt:

Re: Histroria Seby :D

Post autor: TomekW » pt, 9 mar 2012, 16:23

Spox, ale nie czytałem bo za długie. Rzuciło mi się za to parę błędów ortograficznych oraz interpunkcyjnych w oczy.
Tomek

Awatar użytkownika
Pielagoroth
Rycerz Zagłady
Rycerz Zagłady
Posty: 1741
Ulubiona rasa: Nieumarli
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Re: Histroria Seby :D

Post autor: Pielagoroth » pt, 9 mar 2012, 16:42

No trochę przydługie, ale przeczytałem całe żeby trzymać pieczę nad ortografią :) Myślę, że już teraz błędów tego typu nie ma. Co do fabuły to najciekawsza końcówka i początek xD Brakowało mi Nieumarłych, ale jakoś to przeboleję xD
Czyżby? A jednak. ®

Awatar użytkownika
Seba Fallus 3 Wielki
Lunarion
Lunarion
Posty: 292
Kontakt:

Re: Histroria Seby :D

Post autor: Seba Fallus 3 Wielki » wt, 20 lis 2012, 18:32

Zaskoczę was. Będę kontynuował tę Historię :p po co ?? sam nie wiem tak mnie jakoś naszło . Przy okazji zacząłem tworzenie kampanii w formie bitew gracza opartą na tej Historii , tylko nie umiem robić dialogów . Patrzałem jak to jest zrobione w mapach Kampanii i Orclands ale nic nie wychodzi. Wiecie może coś więcej o robieniu dialogów ???

Coś poszło nie tak
Rozdział 1 Koniec Marzeń

Gdy historia zatoczyła koło i znowu nastał rok 3807 kontinuum czasowe załamało się . Nawet nieśmiertelny władca wszystkich ras i całego znanego świata nie był w stanie tego opanować . Nadchodził koniec świata ! Nasz bohater nie widział innego wyjścia jak przenieść się z powrotem do czasu i miejsca gdy jeszcze nie panował nad piaskami czasu. Wyzwolił cała moc którą posiadał i nagle znalazł się w obozie Sebexara tuż po bitwie pod górą Drag'h unvictorox . Jednak rzeczywistość w której się znajdował nie była już taka sama . Doszło do pewnych zmian które miały pozwolić pokonać demony ale jednocześnie sprowadziły nowe zagrożenie.
Jaskinia w której były uwięzione smoki znajdowała się niebezpiecznie blisko potężnego kryształu mrocznych Krasnoludów.
Pradawni władcy run stworzyli go podczas marszu Krasnoludów przez Krainę śmierci . Pochłonął on część mocy Bane'a dzięki czemu krasnoludy nie stały się jego sługami . Jednak kryształ miał na nie zły wpływ. Z czasem Krasnoludy zaczęły zmieniać się w nieumarłych . Dlatego najpotężniejszy z władców run ukrył kryształ po środku wielkiego pustkowia. Nie wiedział jednak że w pobliżu znajdowało się smocze więzienie. Z nastaniem nocy smoki ulegały przemianie w nieumarłych i wpadały w przerażający szał zabijania . Tylko ten kto pochłonie kryształ będzie wstanie nad nimi zapanować . Sebexar postanowił to zrobić . Jednak nikt nie wiedział gdzie ko szukać . Nagle pojawił się potężny władca run . Był on strażnikiem kryształu.

Władca Run- Wiedziałem że kiedyś to nastąpi .

Po chwili

Władca Run- Nie pozwolę wam tknąć kryształu.

Sebexar- Strażniku nie rób nic czego mógł byś potem żałować . Pozwól nam wyjaśnić .

Władca Run- Jak śmiesz mi grozić !

Sebexar- Od tego kryształu zależy los twojej rasy pozwól nam wyjaśnić .

Władca Run- Dlaczego miał bym tobie wierzyć Minotaurze???

Sebexar- Są ze mną twoi pobratymcy. Oni mogą potwierdzić że to co mówię jest prawdą .

Gdy Strażnik poznał całą historię pokazał Sebexarowi gdzie jest kryształ i postanowił pomóc mu pochłonąć jego moc . Jednym zaklęciem Strażnik wydobył kryształ z podziemi , wypowiedział dziwną formułę i kazał Sebexarowi przyciągnąć kryształ do siebie . Z kryształu zaczęła wydobywać się dziwna magiczna energia . Nagle potężny blask oślepił zebranych w około. Kryształ oraz Strażnik zniknęli . Pozostał tylko Sebexar który zmienił się w nieumarłego. Jego ciało przybrało trupio blady odcień ,zbroja stała się czarna ,a wokół niego krążyła magia nekromancji . Stał się nieumarłym ale wolnym od wpływu Lorda Bene'a.

Eleander- Żołnierze przygotować się ! Nie wiadomo czy można mu ufać .

Sebexar- Spokojnie to wciąż ja. Mimo że zmieniłem się w bestie mam wolną wole nie służę Bane'owi

Eleander- Skąd mam mieć pewność że nie kłamiesz ?!

Sebexar- Jak możecie mnie pozostać o coś takiego !? Tyle razem przeszliśmy , stoczyliśmy tyle bitew, razem z wami znosiłem wszelkie trudy , dbałem o was jak o własne dzieci , a wy tak mi się odpłacacie !

W śród żołnierzy powstało zamieszanie. Zaczęli oni nalegać by powierzyć Sebexarowi naczelne dowództwo .

Sebexar- Eleandrze nie musisz mi ufać ale smoki podlegają teraz mojej woli. Nie masz wyboru .

Po namyśle Eleander i reszta dowódców powierzyła się w ręce Sebexara . Jednak Eleander i Kerdomar nie ufali już Sebexarowi . Mimo to pozostali wierni i wykonywali wszystkie jego rozkazy .
Następnie wszystko się działo tak jak pamiętał to książę. Powrót nad przełęcz Ragnara, bitwa z demonami , marsz pod cytadelę demonów . Jednak gdy minotaurom objawił się Sartekgor , Sebexar nic nie odczuwał . Był on wolny od jego wpływu. Gdy minotaury chciały wymaszerować z obozu rozkazał je zabić . Zszokowało to wszystkich żołnierzy . Nikt nie chciał wykonać tego rozkazu . Wściekły Sebexar przeszył swą czarną włócznią jednego z minotaurów . Następnie jednym gestem ręki wskrzesił go jako nieumarłego.

Sebexar-Zrobię tak z każdym z nich. Lepiej żeby walczyli razem z nami niż byli niewolnikami Sartekgora! To on je opętał . Lepsza niewola i wieczna wojaczka pod rozkazami wodza z którym zwyciężali w każdym zakątku Etherii ,niż u tego tyrana.

W śród żołnierzy powstało zamieszanie. Nikt nie wiedział co czynić.

Sebexar- Mnie też objawił się Sartekgor. Jednak moja wola jest silniejsza . Sam Sartek nie miał by nade mną władzy a co dopiero jego sługus. Zaufajcie mi żołnierze to dla nich jedyny ratunek. Oni nie wiedzą co czynią .

Po tej przemowie żołnierze rzucili się na minotaury. Mimo okrążenia minotaury stawiły zażarty opór i zabiły wielu żołnierzy Sebexara. Było ich jednak z byt niewielu by zwyciężyć . Następnie Sebexar rozkazał magom ze swojej armii wzmacniać czar który on rzuci. Ze zwłok zaczęło wydobywać się dziwne światło. Martwi żołnierze powstali . Stali się kolejnymi nieumarłymi Sebexara. Rozpoczęły się gorączkowe przygotowania do szturmu na twierdze demonów.
Kiedyś tu miałem fajne banerki za turnieje w Rome Total War... Tak jestem już stary :-D
http://totalwar.org.pl

Awatar użytkownika
KKProgamer
Lunarion
Lunarion
Posty: 528
Ulubiona rasa: WBC I : Ludzie WBC II - Ludzie WBC III - Nieumarli
Kontakt:

Re: Histroria Seby :D

Post autor: KKProgamer » wt, 20 lis 2012, 19:14

Ciekawe, jednak wszystko wnioskuje że Sebaxar stanie się kolejnym władcą nieumarłych. Jego rządza władzy i zabijanie by mieć własnych sługusów, w końcu objawi mu się i nie zdąży tego zatrzymać. :/ To głupio że teraz elfy dostane w mordę, krasnoludy uciekna do najglebszych pieczar a ludzie... a ludzie nie maja szans. :/
Ranking Ras wg. Mnie
1. Baśniowa Istota
2. Orki
3. Wysokie Elfy
4. Demony
5. Nieumarli ex aequo Barbarzyńcy

Obrazek

I love this character :*

Awatar użytkownika
Seba Fallus 3 Wielki
Lunarion
Lunarion
Posty: 292
Kontakt:

Re: Histroria Seby :D

Post autor: Seba Fallus 3 Wielki » wt, 20 lis 2012, 19:17

Spokojnie za kilka rozdziałów przekonasz się co będzie dalej . i Uwierz mi to nie będzie takie proste jeszcze kilka ras się napatoczy :D
nadal liczę że ktoś wie jak się robi te dialogi bo kampania byłaby bardziej interesująca niż sama historia :D
Kiedyś tu miałem fajne banerki za turnieje w Rome Total War... Tak jestem już stary :-D
http://totalwar.org.pl

Awatar użytkownika
Kronos
Władca Trupów
Władca Trupów
Posty: 974
Ulubiona rasa: zgodna z zasadami trybu murarza
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Histroria Seby :D

Post autor: Kronos » wt, 20 lis 2012, 21:43

Co do dialogów, to było parę takich tematów na forum. Skontaktuj się z Purevilem, kiedyś zrobił taką mapkę, w której były dialogi.
:cowboy:

Awatar użytkownika
Seba Fallus 3 Wielki
Lunarion
Lunarion
Posty: 292
Kontakt:

Re: Histroria Seby :D

Post autor: Seba Fallus 3 Wielki » wt, 20 lis 2012, 21:47

Rozdział 2 Koniec Gorgona

Wojska Sebexara rozstawiły się w szyku bojowym . Rozgorzała bitwa. Krasnoludowa artyleria rozpoczęła bombardowanie potężnych fortyfikacji. Siły powietrzne ze wsparciem strzelców zapewniały osłonę powietrzną . Jednak demony nie miały zamiaru oddać panowania w powietrzu Sebexarowi. Piechota zaczęła wchodzić na mury za pomocą drabin i wież oblężniczych. Siły powietrzne osłaniane przez strzelców raz po raz urywały się demonom i niszczyły wieżę błyskawic. Liczne wojska posiłkowe krzątały się pod murami i wspierały natarcie piechoty. Sebexar razem z elitarnym odziałem szturmowym złożonym z nieumarłych stanowił w rezerwę i koordynował działania. Większość wież unieszkodliwiono ,a z pomocą władców run zburzono liczne fragmenty murów. Straty były jednak bardzo poważne . Tysiące demonów z furią atakowały wojaków Sebexara. Demoniczny Piromanta był bezsilny wobec licznych magów sił sprzymierzonych. Z czasem uderzenie osłabło. Demony zaczęły otaczać szturmujących żołnierzy. Padło wiele smoków.
Wtedy Sebexar użył całą swą moc magiczną i wskrzesił poległych. Dzięki temu zabezpieczono przyczółki a Sebexar wprowadził swój elitarny oddział. Wezwał też do siebie wszystkie smoki, a reszta sił powietrznych i strzelcy osłaniała ten manewr. Potężne uderzenie Sebexara wspierane przez artylerie przebiło się pod ogromny portal we wnętrzu twierdzy. Nagle w bitewnym zamieszaniu Demoniczny Wojownik starł się z Sebexarem . Walka była wyrównana. Wydawało się że mogą tak walczyć w nieskończoność . Książę Salentii widząc to postanowił pomóc Sebexarowi. Był jednak z byt daleko a w około szalały demony. Wtedy tusz obok niego demon strącił swym batem jeźdźca z pegaza. Książę błyskawicznie dosiadł wierzchowca i spadł na demonicznego wojownika z góry. W czasie szarży pegaz został rozpłatany na pół wielkim mieczem wojownika jednak książę w ostatnim momencie zeskoczył z niego i wbił miecz między oczy odrażającej bestii.
Portal był utrzymywany przez dwa magiczne totemy. Artyleria znajdowała się zbyt daleko dlatego Sebexar rozkazał smokom zniszczyć portal . Wtedy Demoniczny Piromanta zmiótł je wielkim podmuchem ognia . Sebexar rzucił się na bestie . Jego runiczny pancerz chronił go przed ogniem . Wtedy pozostałe przy życiu 7 smoków z poświęceniem zaatakowały podpory totemów. Po chwili totemy runęły a portal załamał się. Za ten wyczyn smoki zapłaciły życiem . Sebexar także był już u kresu sił. Nagle Piromante trafił oszczep. Dało to Sebexarowi kilka sekund by wyprowadzić atak. Przebił on swoją włócznia czaszkę Demona a następnie rozpłatał brzuch mieczem . Bestia umierając wyzwoliła podmuch gorąca. Sebexar w ostatnim momencie osłonił się tarczą. Zwycięstwo nie było jednak przesądzone. Walka trwała jeszcze 2 godziny. Wyczerpani żołnierze walczyli ze straceńczą odwagą . Muszą zwyciężyć inaczej demony wybiją ich do nogi w czasie pościgu przez bezdrzewne pustkowie . W końcu cała twierdza została oczyszczona z demonów. Z potężnej 60 tysięcznej armii pozostało ledwo 7000. To była prawdziwa rzeź.
Przez następny tydzień opatrywano rannych i pogrzebano poległych. W tym czasie do Sebexara doszły wieści z Khazdul . Zarządzono natychmiastowy powrót nad przełęcz Ragnara. Po dotarciu na miejsce doszło do rozmowy Sebexara z dowództwem przymierza .

Eleander- Sebexarze ! Wiele razem przeszliśmy. Jesteś dla nas wzorem i bohaterem ale nie możemy ci ufać. Nie wiemy kim ty teraz właściwie jesteś. Sługusem Bane'a czy kolejnym mrocznym władcą. Dlatego chcemy abyś opuścił nasze szeregi. Krasnoludowie wypłacą ci żołd twój i twoich żołnierzy do tego nagrodę za całość służby i oddanie swej duszy mrocznej magii by nas uratować. Bez ciebie nie dokonalibyśmy niczego.

Wszyscy zgromadzeni oddali Sebexarowi ukłon.

Sebexar- Przeczuwałem że do tego dojdzie. Cóż mogę powiedzieć. Mam tylko nadzieję że nasze drogi nigdy już się nie spotkają.Kha ravv żołnierze!

Żołnierze- Kha ravv wodzu !

Sebexar ustalił w jakiej formie ma być wypłacony żołd i wyszedł poza mury twierdzy . Tu dostarczono mu określoną ilość wozów ze złotem i bronią . Przyzwał on grupkę nieumarłych którzy mieli ciągnąć wozy . Spojrzał ostatni raz na przełęcz Ragnara i powiedział:

Sebexar- Nie myślcie sobie, jeszcze tu wrócę .
Kiedyś tu miałem fajne banerki za turnieje w Rome Total War... Tak jestem już stary :-D
http://totalwar.org.pl

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości